Zabawne, bo to okno wychodzi właśnie na stadion Legii (no tak trochę po skosie) i kiedyś, jak było mniej świateł na mieście, to podczas meczu było widać łunę od stadionu. W prostej linii to raptem ~3 km, głównie przez parki.
Wracając do tematu, sfotografowana siatka, której nie widać, to moskitiera kołnierzowa. Idealna do zabezpieczenia okien przed wyskoczeniem/wypadnięciem sierściuchów. Dla kociarzy blokowych to obowiązkowa rzecz. Nie należy też zapominać o rzeczywistym zastosowaniu. Much i innego latającego badziewia już nie mamy a atmosfera w mieszkaniu poprawiła się zdecydowanie.
Kochaj mnie.